o. Jacek Paszko OSB Wartość człowieka określa wola

Coraz więcej ludzi dochodzi do wniosku, że dzisiejszy program wychowywania zajmuje się w dużej mierze bardziej umysłem, a za mało poświęca czasu na wykształceniem charakteru i siły woli. Ten smutny obraz społeczeństwa pochodzi stąd, że coraz rzadziej spotykamy osoby, które są o nieugiętym sercu, niż uczonej głowie. Przedłożyliśmy wiedzę nad siłę woli i charakter. Coraz bardziej dobiega nas wołanie o ludzi z charakterem. Brak charakteru podziwia się jako mądry oportunizm, odstępowanie od zasad jako realną politykę, przeczuloną obraźliwość uważa się za poszanowanie siebie, a chęć zysku własnego uważa się za roztropną zapobiegliwość. W dzisiejszych czasach ludzie uciekają od ciężkiej pracy nad sobą, gdyż twierdzą, że jest niewykonalną. Żyjemy w czasach, kiedy jutrzejszy dzień jest bardziej niepewny niż kiedykolwiek dotychczas. To jest właśnie jeden z głównych powodów, dla którego wielu ludzi ukazuje tyle rezerwy w podejmowaniu pracy nad sobą. Tacy ludzie podejmują wielkodusznie, bezinteresowne działania na krótki okres
czasu. Warto pamiętać, że prawdziwa wartość człowieka nie polega na rozumie, lecz na silnej woli, jak również na cierpliwej pracy nad sobą przez długi okres czasu. Komu brak silnej woli, która objawia się w zaparciu się samego siebie, temu na nic przyda się wielki rozum. Trzeba wychowywać ludzi, którzy będą panami swoich uczuć i zmysłów, będą wprowadzać ład w swoje myśli. Pod siew zasad moralnych gleba serca powinna być mocno wzruszona, aby ziarno mogło głęboko zapadać. Kto uczy tylko obowiązku, ten sieje ziarno na twardej, niewzruszonej glebie. Ziarno wtedy może nie zginie, "bo słowo Pana trwa na wieki", ale nie wyda plonu. Poznanie obowiązków nie czyni człowieka lepszym i nie wpływa na jego czyny. Obowiązku nie można nauczać jak katechizmu z książki, ale trzeba go wpajać, należy wszczepiać w duszę człowieka, poruszając odpowiednie uczucia. Chcąc wpłynąć na ludzkie czyny, należy dotrzeć do źródła, skąd one wypływają, do sfery uczuć. Dusza ludzka to instrument muzyczny; uczucia w mej to struny, a czyny ludzkie to - tony, z drgania strun powstające. Kto umiejętnie potrafi uderzyć w struny, ten duszy ludzkiej cała harmonię tonów wydobędzie. Nie ma tak złego człowieka, który by w pewnych chwilach swojego życia nie dokonał jakiegokolwiek czynu poświecenia. Kto urnie szukać, ten nawet na dnie duszy zbrodniarza odnajdzie iskierkę współczucia. Jeżeli ta iskierka nie roznieciła ognia i nie rozgrzała całej duszy, to
może dlatego, że nikt jej tam nie szukał i nikt jej nie rozdmuchał. Pragnienie dobra stanowi często bardzo niewielką część naszej duszy, pomimo to wyrywa się na zewnątrz duszy, jak czysty ton z rozstrojonych skrzypiec. Złym pedagogiem jest ten, który postrachem wpływa na uczniów i złe społeczeństwo, którego karbami jest strach. Ducha przezwycięża się tylko miłością i szlachetnością, a nie siłą. Ideałem wychowania jest wytworzyć w człowieku wstręt do złego a zamiłowanie do dobrego. Nie o wiedz e powinno tylko chodzić, lecz i o serce. Należy wszczepiać w serce uczniów poczucie obowiązku i nauczać przy tym bardziej
przykładem, niż słowami.

 

Źródło: o.Jacek Paszko OSB, Życie jako zadanie, TYNIEC

 

Sieci społecznościowe

Tagi