OGRANICZENIA ZWIĄZANE Z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ o. Włodzimierz Zatorski OSB

Nasze uwagi związane z historycznym procesem odkrywania wartości wskazują na ograniczenia w naszej świadomości związane z odpowiedzialnością. Jest to ograniczenie ze względu na podmiot (1.) w układzie odpowiedzialności. Jednak ograniczenie odpowiedzialności wiąże się także z brakami dotyczącymi samego działania (2.) oraz jego skutkami (3.). Pełna odpowiedzialność istnieje w sytuacji, gdy podmiot działający jest wolny i całkowicie świadomy tego, co robi i jakie są tego skutki, a ponadto jego działanie w sposób jednoznaczny i wyłączny prowadzi do określonych skutków. Oczywiście takie sytuacje są raczej wyjątkowe, o ile w ogóle mają miejsce. Na miarę odpowiedzialności mają wpływ wszystkie ograniczenia związane zarówno z podmiotem, jak i działaniem oraz jego skutkami.

Ograniczenia odpowiedzialności ze względu na podmiot związane są ze wszystkimi koniecznymi warunkami samej odpowiedzialności (ciągłość tożsamości podmiotu, świadomość i wolność). Przy czym trudno byłoby mówić o braku ciągłości tożsamości podmiotu działającego. Jest to raczej zagadnienie związane z pewnymi opcjami filozoficznymi, które podważają taką tożsamość lub odnosi się do sytuacji skrajnych, gdy np. człowiek traci całkowicie pamięć odnoszącą się do własnej tożsamości. Jednak jest to zagadnienie wyjątkowe, które wymagałoby osobnego potraktowania. Natomiast niewątpliwie ograniczenia związane z naszą świadomością i wolnością są bardzo konkretnie i realnie związane z odpowiedzialnością. Wyżej wspomnieliśmy brak związany z rozpoznaniem wartości. Nie ogranicza się ono jedynie do problemu świadomości społecznej w danym okresie, ale także ma bardziej indywidualny charakter i związek z naszymi doświadczeniami oraz wychowaniem. Dosyć wyraźnie widać to w sytuacji egzaminów pisemnych w szkołach. W zasadzie wszyscy, tj. nauczyciele i uczniowie, wiedzą, że nie wolno ściągać, jednak u nas w powszechnej świadomości istnieje przekonanie, że problem ogranicza się jedynie do tego, by nie zostać przy ściąganiu złapanym. Taka świadomość jest na tyle powszechna, że niektórzy nauczyciele sami niezbyt wysilają się, by przeszkadzać takiemu ściąganiu. Okazuje się, że jest to charakterystyczne dla nas w Polsce, a zupełnie nie jest zrozumiałe np. w Anglii. Wszyscy zdają sobie sprawę z nieuczciwości ściągania, jednak przy naprawdę powszechnym zjawisku ściągania okazuje się, że ci, którzy nie opanowali tej sztuki, mogą przegrać z gorszymi od siebie kolegami, którzy są sprytni. W pewnym momencie może dojść do sytuacji, gdy bez ściągania właściwie nie można przejść egzaminu. W takiej sytuacji trudno mówić o winie związanej ze ściąganiem.

Ten przykład szkolny ma duże podobieństwo np. z zagadnieniem przetargów na określone prace lub usługi. Co zrobić przy powszechności zjawiska ustawiania przetargów, zdobywania informacji dotyczących nieujawnionych wszystkim kryteriów, jakimi kieruje się komisja rozstrzygająca przetarg, nie mówiąc już o korupcji, kumoterstwie itd. Jeżeli by chcieć mówić o odpowiedzialności poszczególnych uczestników przetargu w oderwaniu od całego tego układu, byłoby to pozbawione sensu, gdyż układ jest chory i w związku z tym nie działają w nim zdrowe kryteria. Uczestnicy przetargu są pod presją tego układu. Ich odpowiedzialność za działania niezgodne z prawem jest w tym przypadku ograniczona.

Na powszechną świadomość nieuczciwej konkurencji nakłada się zagadnienie wolności. Kiedy ten, kto decyduje się wziąć udział w przetargu, zdaje sobie sprawę, że bez podjęcia podobnych nieuczciwych środków nie jest w stanie wygrać przetargu czy uzyskać zlecenia, to trudno mówić o jego pełnej wolności w działaniu. Podobnie, gdy jego szefowie wyznaczają mu określone metody działania, które nie są zgodne z jego przekonaniem, to właściwie jego wolność sprowadza się do powiedzenia: „Nie. Dziękuję za dalszą pracę u was”. Oczywiście sytuacji może być wiele i trudno je w tym miejscu wyliczać czy próbować robić jakąś ich klasyfikację. To zostawiam do dyskusji w grupach.

W przypadku podmiotu działającego pojawia się jednak pytanie o jego odpowiedzialność za stan własnej świadomości oraz o autentyczną wolność. Czy rzeczywiście, nawet przy powszechnie istniejącej nieuczciwej praktyce musi on jej ulegać, a nie może się jej sprzeciwić? Ponadto pojawia się pytanie o granice kompromisu: kiedy nie tylko może, ale wręcz musi powiedzieć takim praktykom: Nie! W przypadku podmiotu działającego w zasadzie zawsze mamy do czynienia z zagadnieniami moralnymi, których nie można lekceważyć, a które zazwyczaj nie są łatwe do jednoznacznego rozstrzygnięcia.

Niekoniecznie moralne są zagadnienia związane z działaniem. Oczywiście istnieją działania wątpliwe lub złe moralnie, ale także pojawiają się w działaniu czynniki niezależne od nas i nawet nieprzewidywalne, co powoduje, że nasza odpowiedzialność ze względu na ich pojawienie się zostaje ograniczona. Te niezależne czynniki mają różny charakter, poczynając od wypadków losowych, a na nierozpoznanych społecznych uwarunkowaniach kończąc. Dosyć dowcipnym przykładem jest historia opowiedziana mi przez śp. O. Bernarda Turowicza OSB dotycząca tradycji zawierania ślubów w Galicji poza mszą św. Mianowicie cesarz austriacki Józef, którego pruski Kaiser nazywał złośliwie „zakrystianem Europy”, a który naprawdę wtrącał się do zarządzania sprawami kościelnymi, mając skądinąd dobrą intencję, aby śluby były zawierane podczas mszy św., zarządził, aby opłata za ślub bez mszy św. była wyższa niż za ślub zawierany podczas mszy św. Takie zarządzenie jednak trafiło na naszych chłopów o mentalności: „zastaw się, a postaw się”, którzy mówili: „A co mnie nie stać!? A bez mszy!”. Takich sytuacji bywa wiele. Jeżeli np. szef, chcąc uzyskać właściwą dyscyplinę i efektywność pracy, jest surowy, natrafia na opór całej załogi. Wokół niego powstaje zmowa milczenia, w której pracownicy i tak robią to, co chcą.

Ponadto skutki działania bywają nieprzewidziane, podobnie jak w podanym wyżej przypadku. W Anglii nastąpiła ostra walka konkurencyjna pomiędzy producentami masła i margaryny. W efekcie wzajemnego wykazywania konkurentom zagrożenia dla zdrowia wywołanego używaniem ich produktu, ostatecznie ludzie wybrali majonez jako trzecią możliwość. Wynik działania okazał się zupełnym zaskoczeniem dla obu konkurentów.

Pojawia się w tym przypadku odpowiedzialność za mądrość działania, do czego konieczna jest znajomość uwarunkowań kulturowych i mentalności społecznej.

Podane przykłady niespodziewanego skutku podjętych działań nie niosą z sobą jakiejś wyższej wartości. Ostatecznie ślub zawarty podczas mszy św. bardziej ukazuje powiązanie tego sakramentu z Eucharystią i całym misterium paschalnym Chrystusa, ale zawarty poza mszą św. jest tak samo ważny, jak wówczas, gdy jest zawarty podczas niej. Podobnie przestawienie się konsumentów na spożywanie majonezu zamiast masła lub margaryny to z pewnością strata finansowa dla producentów masła i margaryny, jednak nie jest to od strony wartości wielka strata. Wielkość odpowiedzialności moralnej zależy ściśle od wielkości wartości, jaka została naruszona. W biznesie jednak dzisiaj najczęściej wszystko mierzy się zyskiem i o odpowiedzialności mówi się w kategoriach wielkości strat poniesionych na działalności lub jej zaniedbaniu. 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi