Pokój i radość jako droga o. Włodzimierz Zatorski OSB

W Ewangelii rozpoznanie tego, co jest prawdziwe i dobre, nie następuje przez porównanie z idealnym wzorcem jako miarą, rozpoznania dokonuje się po owocach.

Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?  17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.  18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.  19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.  20 A więc: poznacie ich po ich owocach (Mt 7,16–20).

Zatem nie po deklaracjach, wspaniałych wizjach duchowych i dobrych chęciach, jakie spotykamy u gorliwych głosicieli „dobrej nowiny”. Okazuje się, że droga wspaniałych wizji świetlanej przyszłości z reguły prowadzi do całkiem realnego piekła. Iluż głosicieli „prawdziwego boga” i zbawienia sprowadziło ludzi nie tylko na manowce, ale doprowadziło do samobójstwa. Ile jest nadużyć w ramach samej religii, deformacji ludzi aż do zniszczenia w nich człowieczeństwa jak to bywa na przykład w sektach. A wszystko w imię Boga!? Pan Jezus powiedział wyraźnie: po owocach ich poznacie. A jakie one są, znajdujemy w przytoczonym na początku fragmencie Listu św. Pawła do Galatów.

Wymienionych owoców jest dziewięć, a radość, o której mówimy, jest wymieniona na drugim miejscu. Do tego trzeba by dodać jeszcze pokorę oraz przebaczenie. To, że radość jest na drugim miejscu zaraz po miłości, nie jest przypadkowe. W Piśmie Świętym zachowana jest na ogół hierarchia i na początku mówi się o tym, co najważniejsze. Dlatego, jeżeli chcemy sprawdzić, czy idziemy właściwą drogą, musimy spojrzeć na owoce. Owoc, podobnie jak życie, jest prawdziwy, kiedy jest trwały. Nie chodzi zatem o eksplozję radości, która może być krótka, a przez to złudna i pozostawić po sobie ostatecznie pustkę i rozpacz. Prawdziwe życie nie przemija, nie umiera. Nie chodzi o chwilowe zauroczenie, rozkwit, który zaraz potem umiera, ginie. Trzeba więc umieć owoce rozpoznać, bo bywają radości życia, które są chwilowe, a w końcu prowadzą do smutku, jak choćby narkotyki dające chwilę euforii, a potem pozostawiające po sobie niesmak i prowadzące do zniewolenia i rozpaczy. Radość prawdziwą, podobnie jak inne prawdziwe owoce, poznaje się po głębi. Zazwyczaj bywa ona stonowana, ale głęboko zakorzeniona w sercu i zawsze wskazuje na życie, którego jest przejawem.

W Regule św. Benedykt wzywa: „szukaj pokoju, idź za nim”. Uważa on pokój nie tylko za owoc Ducha, ale również uznaje za drogę. To wezwanie mówi: Podejmuj w życiu to, co niesie pokój, idź tym śladem, gdyż to jest drogowskaz. Jeżeli pójdziesz drogą, która niesie pokój, dojdziesz do prawdziwego życia.

Owoce Ducha pojawiają się od razu, ale na początku zazwyczaj są słabo wyczuwalne. Najłatwiej wśród nich rozpoznać chyba pokój. Jeżeli mamy pokój w sercu, to znaczy, że właściwie postąpiliśmy. Miłość, wymieniana na pierwszym miejscu wśród owoców Ducha, jest dzisiaj ukazywana w krzywym zwierciadle, a często wręcz profanowana. Zbyt mocno kojarzy się obecnie z seksem, a w lepszym przypadku z przeżywaniem emocjonalnym. Natomiast w istocie miłość jest duchową postawą człowieka, która wyraża się w konkretnym geście miłości, którym jest np. miłość nieprzyjaciół. Czy kocham nieprzyjaciół? Emocjonalnie mamy zazwyczaj do nich żal, z którym trudno nam sobie poradzić. Trudno nam w takim stanie spokojnie myśleć o wrogu. Czy to jednak samą miłość niszczy i w jakim stopniu? To niewątpliwie trudne pytania. Wiemy jednak, że miłość nie sprowadza się do naszego odczuwania. Dopiero nasza postawa wskazuje, czy prawdziwie kochamy. Natomiast pokój jest łatwiej uchwytny, bo go czujemy. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest on tożsamy ze spokojem.

Podobnie jest z radością. Jednak radość stosunkowo łatwo można pomylić z zadowoleniem czy euforią. Niemniej jest ona bardzo ważnym znakiem prawdziwej wiary. Mówi o tym między innymi tekst z księgi Nehemiasza. Gdy część Żydów wróciła po niewoli babilońskiej do zrujnowanej Jerozolimy, próbowali oni odbudować świątynię i miasto. Odkryli jednocześnie Księgę Prawa Bożego, która stanowi nieodłączną część Przymierza z Bogiem. Nehemiasz i Ezdrasz wezwali wszystkich na plac świątynny i tam im odczytali Prawo Boże. Ludzie słuchając tego, zaczęli płakać, bo zobaczyli, jak bardzo nie przestrzegali prawa.

Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: «Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie!» Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: «Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie – poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją». (Ne 8,9n).

Najważniejsze są ostatnie słowa cytowanego fragmentu: gdyż radość w Panu jest waszą ostoją. Święty Paweł w Liście do Filipian w 4. Rozdziale mówi też bardzo zdecydowanie o konieczności radowania się. Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (Flp 4,4).

Nasze chrześcijaństwo wygląda obecnie raczej na smutne. To wskazuje, że coś z naszym życiem duchowym jest nie tak. Wydaje się, że jest to wynik życia pod presją norm, które trzeba wypełniać. Smutek wyraża mozół wypełniania obowiązków. Wynika to jednak z braku prawdziwego zawierzenia Bożej miłości. Sam smutek jest według Ewagriusza z Pontu jedną z ośmiu złych myśli albo ośmiu demonów. Jest on przeciwieństwem radości. Niszczy życie, odbierając mu ducha i prowadzi ostatecznie do rozpaczy i załamania.

Radość w Panu jest dla waszą ostoją – to rada, wskazanie metody dojścia do życia, żeby prawdziwie stawać się człowiekiem wolnym w Chrystusie. Powstaje jednak pytanie: jak pogodzić radość z cierpieniem i krzyżem, który przecież jest konieczny: Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien (Mt 10,38)? Wydaje się, że krzyż stoi w opozycji do radości. Co jednak rozumiemy przez krzyż? Nie sprowadza się on po prostu do cierpienia, szczególnie do tego, jakie sobie sami zadajemy. Krzyżem jest przyjęte w duchu radości i pokoju cierpienie, którego nie chcemy. Charakterystyczna jest w tym względzie modlitwa Chrystusa w Ogrójcu przed męką, w której On jako człowiek sam z siebie nie chce cierpieć, jednak przyjmuje ją ze względu na Ojca:

Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!» (Mk 14,36).

Jeszcze raz należy sobie uświadomić, że krzyż to cierpienie niechciane, ale przyjęte w duchu posłuszeństwa Bogu. Owocem krzyża jest Zmartwychwstanie i związana z nim radość. Krzyż jako cierpienie samo w sobie nie byłby żadną pozytywną wartością. Uzyskał ją dopiero dzięki zmartwychwstaniu. Ewangelia nie głosi fascynacji samym cierpieniem, głosi krzyż jako narzędzie zbawienia i naszą drogę do życia w zmartwychwstaniu. Akcent powinien zawsze spoczywać na nadziei zmartwychwstania, a tym samym na związanej z nią radości. Tylko dzięki ufności możliwe jest przyjęcie krzyża w duchu radości: radosnego dawcę miłuje Bóg (2 Kor 9,7).

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi