Słuchanie wspomagane

Przewiduję lepszą przyszłość dla nas - trzydziestu jeden milionów Amerykanów żyjących z ubytkiem słuchu. To żadna sensacja, że implanty ślimakowe, które były niedostępne dla mojej matki, powinny uchronić mnie przed głuchotą, która spadła na nią pod koniec życia. Ale niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, że dużo więcej osób mogłoby czerpać korzyści z podwojenia funkcjonalności aparatów słuchowych.

Możemy marzyć o przyszłości, w której aparaty słuchowe będą służyły nie tylko jako wzmacniacze mikrofonowe, ale także jako bezprzewodowe głośniki, z których płynąć będzie czysty, dostosowany do konkretnych potrzeb dźwięk. W teatrach , salach wykładowych i świątyniach, na lotniskach, w przydrożnych barach typu drive-in i w domowych pokojach telewizyjnych sygnały dźwiękowe będą przesyłane za pośrednictwem dousznych głośniczków, podobnie jak sygnały wi-fi są dzisiaj dostarczane do naszych laptopów.

Dobre wieści! Ta przyszłość już nadeszła w Wielkiej Brytanii i w sporej części Skandynawii. Ostatnio dotarła do ponad stu ośrodków z zachodniej części stanu Michigan, a teraz zbliża się do kilku innych amerykańskich miast (www.hearingloop.org). Kiedy ludzie odbierają przemówienie publiczne albo dźwięk telewizyjny przy użyciu technologii "słuchania wspomaganego, kompatybilnego z aparatem słuchowym" (kompatybilność uzyskuje się za pomocą przełącznika w aparacie słuchowym), na ogół reagują radosnym zdumieniem. Co więcej, deklarują wzrost poziomu zadowolenia ze swoich aparatów słuchowych.

Niełatwo będzie przekonać społeczeństwo, żeby zrezygnowało z dzisiejszej technologii wspomagania słuchu (która wymaga zlokalizowania, kupienia i noszenia rzucających się w oczy słuchawek) na rzecz technologii, z której mogłoby korzystać dużo więcej osób. Jednak wyniki eksperymentu, który przeprowadziliśmy w stanie Michigan (a także innego, przeprowadzonego na próbie tysiąca gospodarstw domowych w Kalifornii), uzasadniają mój optymizm. Podwojenie funkcjonalności aparatów słuchowych spowoduje istotny wzrost poziomu akceptacji i użytkowania takich urządzeń. Dzięki nowej technologii - już majaczącej na horyzoncie - możemy sobie wyobrazić zapalonych melomanów z bezprzewodowych mi dousznymi głośniczkami. Kiedy ten dzień nadejdzie, chodzenie po ulicach z jakimś urządzeniem w uchu stanie się równie powszechne jak noszenie okularów, a miliony ludzi dotkniętych ubytkiem słuchu będą się cieszyć pełniejszym życiem i bez porównania lepszą łącznością ze światem.

 

David G.Myers

 

Źródło: Co napawa nas optymizmem, czyli dlaczego jest dobrze a będzie lepiej, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot- Warszawa 2009

Sieci społecznościowe

Tagi