Wiara czyni cuda

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Wiara czyni cuda

Ojcze Włodzimierzu- o ile stosunkowo łatwo nam uwierzyć, że Pan Jezus ogólnie potrafi dokonywać cudów, o tyle trudno uwierzyć, że może mnie uleczyć. Jak móc uwierzyć, że i dziś Jezus uzdrowi tych których kochamy? Czy możliwa jest taka wiara i taka przemiana ? Czy taka wiara zależy tylko od nas, od naszych wysiłków ? Jak wzmocnić swoją wiarę? W Ewangelii Pan Jezus nie odmawia, jeżeli ktoś autentycznie z wiarą Go prosi. A dziś?

Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie (Mt 9,18)

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa (Mt 9,21).

Te wypowiedzi ludzi są świadectwem ich ogromnej wiary w moc Jezusa. Jair wierzy w moc wskrzeszenia, kobieta chora od 18 lat w moc uzdrowienia. Pan Jezus nie odmawia. Wcześniej powiedział uczniom: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam (Mt 7,7). W Ewangelii właściwie Pan Jezus nigdy nie odmawia, jeżeli ktoś autentycznie z wiarą Go prosi. Kiedy brak wiary, jak to było w Nazarecie, nie czyni wielu cudów. Wydaje się, że ta zasada pozostaje ważna i w naszym życiu.

 Problem polega na naszej wierze. O ile stosunkowo łatwo nam uwierzyć, że Pan Jezus ogólnie potrafi dokonywać cudów, o tyle trudno uwierzyć, że może mnie uleczyć. Ale wiara w Biblii nie polega na ogólnym przekonaniu, ale na osobistym zawierzeniu. Jeżeli nie wierzę, że może mnie uzdrowić, pomóc mi, przemienić moje serce, to znaczy, że moja wiara jest słaba.

Wiara jako zawierzenie nie jest łatwa. Wiarę ogólną można przyjąć jak ideologię, zasadę porządkującą widzenie świata. Ale wiara osobista mająca realną konsekwencję we własnym życiu nie jest łatwa. Nie da się jej po prostu samemu przyjąć, nie zależy ona tylko od naszej woli.

Wiara jest łaską. To, co możemy zrobić, to z tą łaską współpracować. I właśnie współpraca z łaską jest najważniejsza w naszym życiu. Wpierw i przede wszystkim możemy przygotować serce na przyjęcie i rozwój wiary. Już samo pragnienie wiary jest wiarą, ale od tego początku do pełni wiary jest cała droga, którą trzeba przebyć. Zasadniczo polega ona na doświadczeniu łaski w swoim życiu, jej rozeznaniu i przez to wzmocnieniu istniejącej wiary, co prowadzi do nowego doświadczenia i dalszego wzmocnienia wiary.

W tym dynamizmie niezmiernie istotna jest zdolność dostrzeżenia, że wszystko, co mamy jest darem. Kiedy to zauważymy stajemy się pokorni i jednocześnie może rozpocząć się proces wzrostu wiary. Przeciwieństwem jest postawa pretensji: „należy mi się” oraz „to wszystko moja zasługa”. Jeżeli „mi się należy”, czy „to moja zasługa”, to nie ma miejsca na doświadczenie łaski. Kiedy czegoś nie otrzymujemy, pojawia się wtedy w nas pretensja, a nawet poczucie krzywdy, że tego nie otrzymaliśmy.

Podstawą wiary jest świadomość, że nic nam się nie należy, że wszystko jest darem niezasłużonym. Kardynał Ratzinger mówił, że rozpoznanie tajemnicy stworzenia jest podstawą chrześcijańskiej wiary. Jesteśmy Bożym stworzeniem hojnie obdarowanym, które On chce jeszcze bardziej obdarować.

W tym względzie bardzo wymowne jest doświadczenie biblijnego Jakuba. Sam starał się sobie zabezpieczyć błogosławieństwo. W tym celu wykradł ojcowskie błogosławieństwo przeznaczone dla Ezawa, jego brata. W konsekwencji musiał uciekać przed jego zemstą ze swego domu. Po drodze w nocy otrzymuje jednak wizję i Boże błogosławieństwo:

Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję (Rdz 28,13–15).

Jakub staje się dziedzicem błogosławieństwa Abrahama, dziedzicem i kontynuatorem Bożego przymierza. Wchodzi w historię wiary. Dotychczasowe wysiłki, które się nie powiodły, otrzymują prawdziwe zakorzenienie. Jakub stopniowo staje się człowiekiem wiary i pokory, co ukaże jego późniejsza postawa.

Wszystkie możliwe cuda, jakich możemy doświadczyć na ziemi są jedynie znakami czegoś, co przerasta nasze wyobrażenia, a co zawiera się w Eucharystii. Kiedy do niej przystępujemy, nie tylko Chrystus do nas przychodzi, nie tylko się Go dotykamy, ale Go spożywamy i On się z nami jednoczy. Otrzymujemy w ten sposób udział w Jego życiu, które pokonało śmierć. Nie ma na ziemi większego cudu nad ten.

O.W.Z Rdz 28,10–22a

Mt 9,18–26

Sieci społecznościowe