"Zabierz go sprzed moich oczu" - Anthony de Mello

Pewien wędrowiec stał w biurze bogatego człowieka, czekając na jałmużnę.
Bogaty właściciel zadzwonił po swoją sekretarkę i powiedział: „Czy widzi pani tego biednego, nieszczęśliwego człowieka o tam? Niech pani patrzy, jak palce wystają mu z butów, jak wytarte są jego spodnie, jaki ma wystrzępiony płaszcz. Jestem pewien, że ten człowiek długo się nie golił, nie kąpał, ani też od dawna nie jadł przyzwoitego posiłku. Pęka mi serce, gdy widzę kogoś w tak opłakanym stanie, więc PROSZĘ GO W TEJ CHWILI ZABRAĆ SPRZED MOICH OCZU”.

 

Jakiś człowiek, z kikutami zamiast ramion i nóg
żebrał przy drodze.
Gdy zobaczyłem go po raz pierwszy,
tak nagle uświadomiłem sobie, co widzę,
że dałem mu jałmużnę.
Za drugim razem dałem mu mniej.
Za trzecim, z zimną krwią przekazałem go policji
za żebranie w miejscu publicznym
i naprzykrzanie się.

Sieci społecznościowe

Tagi