BEZCZYNNOŚĆ JEST WROGIEM DUSZY o. Włodzimierz Zatorski OSB

Na początku zacytujmy fragment z Reguły św. Benedykta z rozdziału „O codziennej pracy fizycznej”:

1 Bezczynność jest wrogiem duszy. Dlatego też bracia muszą się zajmować w określonych godzinach pracą fizyczną i również w określonych godzinach czytaniem duchownym (RegBen 48,1).

To zdanie jest o tyle kluczowe, że jest ono pierwszym zdaniem tego rozdziału, a tym samym ustawia właściwą postawę człowieka wobec pracy, widząc ją od strony duchowej. Niestety w naszym społeczeństwie, kiedy się mówi o życiu zakonnym i klasztorach, ludzie sobie wyobrażają, że idzie się tam po to, by mieć czas na modlitwę, co w potocznym pojęciu oznacza czas wolny, bo zwykle ludzie uważają, że mogą się modlić wtedy, gdy mają na to czas. Zatem mnisi i mniszki mają dużo czasu na modlitwę czy kontemplację, a tym samym niewiele pracują. Inni właściwie mogliby im tego pozazdrościć, bo sami są zaangażowani w świecie i nie mają tego czasu, a tak bardzo by chcieli(!). Kiedy jednak przyjeżdżają do Tyńca, to się okazuje, że nie jest tak, jak sądzą. Okazuje się, że mnisi mają bardzo dobrze zorganizowany czas i są właściwie cały czas zajęci. Jednak taką sytuację wyjaśnia właśnie to pierwsze zdanie z rozdziału o pracy.

Troska o to, by nikt nie był bezczynny, by nie popadł w związku z tym w duchową stagnację, idzie bardzo daleko. Święty Benedykt każe wykonywać jakiejś prace komuś nawet w niedzielę, jeżeli widzi u niego zagrożenie popadnięcia w bezczynność! A także ludzie chorzy i słabi (nie ma mowy o emeryturze!) powinni dostać jakąś pracę do wykonania dostosowaną jednak do ich możliwości.

22 W niedzielę natomiast niech czytaniem zajmują się wszyscy oprócz tych, których wyznaczono do różnych funkcji. 23 Jeśli zaś ktoś jest tak niedbały i leniwy, że nie chce albo nie może ani rozmyślać, ani czytać, trzeba mu zlecić jakąś pracę do wykonania, aby nie był bezczynny. 24 Niechaj bracia chorzy lub słabi otrzymują takie zajęcia, żeby nie groziła im bezczynność, lecz jednocześnie, by nadmiar roboty ich nie przytłaczał lub nie skłaniał do odejścia. 25 Opat powinien mieć wzgląd na ich słabość (RegBen 48,22−25).

Wszystko to jednak powinno trzymać się właściwej miary, aby nie prowadziło do szemrania czy jakiegoś wewnętrznego rozbicia. 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi