Dobrze przespana noc naprawdę się opłaca

Dobry wypoczynek w nocy może sprawić, że będziemy bardziej wartościowi w pracy i lepsi w inwestowaniu.

Margaret Thatcher wystarczały 4 godziny snu. Niektórzy przedsiębiorcy z Wall Street zdają się ją w tym przypominać, lecz jeśli sądzisz, że i ty mógłbyś tak krótko spać, bardzo się mylisz. Przybywa badań, z których wynika, że ci, którzy porządnie się wyspali, są w pracy bardziej produktywni, myślą jaśniej, szybciej i są bardziej kreatywni, niż niewyspane osoby, wlewające w siebie litry kawy.

Sen bowiem nie tylko pozwala mózgowi wypocząć: umożliwia mu też prowadzenie „prac konserwacyjnych i remontowych”.

Inwestorzy powinni to sobie wziąć do serca. Badania pokazują, że ci, którzy za mało śpią, częściej podejmują gorsze decyzje inwestycyjne i niepotrzebne ryzyko.

Niedobór snu prowadzi do neurobehawioralnej degradacji, porównywalnej z byciem pijanym. I nie chodzi tu tylko o zarwaną noc, lecz także o zwykłe sypianie za krótko.

Naukowcy porównali dane o zarobkach Amerykanów i czasie ich spania. Wniosek: w przypadku tych, którzy śpią za mało, „średnio jedna godzina snu więcej przez dłuższy czas zwiększa ich płacę o 16% - równowartość ponad jednego roku edukacji”.

Zdaniem ekspertów, dorośli potrzebują przeciętnie 8 godzin snu. Są różnice indywidualne, ale dużo mniejsze, niż wielu myśli.

Niejeden się jednak oszukuje, bo jest to łatwe: zmęczeni pracownicy są w stanie jakoś funkcjonować, o ile wykonują rutynowe zadania.

Niestety, kiedy jesteśmy niewyspani, dużo trudniej nam innowacyjnie myśleć, adaptować się do nowych informacji czy uczyć się czegoś nowego. Toczymy boje, by mieć prawidłowy osąd w niejednoznacznych sytuacjach. Jesteśmy też podatni na zmiany nastroju, irytację i gorzej współdziałamy z innymi.

Badacze mówią, że niedobór snu nie sprawi może, iż wylecimy z pracy, ale utrudni wykonywanie rzeczy, które mogłyby zapewnić nam awans. Może nawet tłumaczyć „mentalność stada”, tak częstą na giełdzie.

A jednak, śpimy coraz mniej. Eksperci winią za to światło elektryczne, budziki, internet i smartfony. Jeśli zresztą ciągle potrzebujesz budzika, żeby wstać, znaczy to, że brakuje ci snu.

 

Na podst. A Full Night's Sleep Can Really Pay Off—in Salary and Investments, Brett Arends, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi