Finansowa mądrość zaczyna się w dzieciństwie

Zdaniem ekspertów od edukacji finansowej, wczesne i częste rozmowy z dziećmi o tym, jak „działają” pieniądze, stanowią klucz do rozwoju ich świadomości finansowej. Alexa von Tobel, założycielka i prezeska LearnVest.com, twierdzi, że kształtując nawyki naszych pociech, kwestie związane z pieniędzmi powinniśmy stawiać na równi z podstawowymi zasadami higieny. „Najwcześniejsze wspomnienia dotyczące finansów będą wywierać trwały wpływ na to, jak się będą zachowywać jako dorośli” – tłumaczy von Tobel. Dlatego dyskusje o pieniądzach warto prowadzić w pozytywnym tonie, nawet jeśli warunki nie są idealne.

Wielu rodziców wypłaca dzieciom kieszonkowe w zamian za wykonywanie określonych obowiązków domowych. John Linfield, dyrektor Instytutu Edukacji Finansowej, radzi, aby rozmawiać z nimi na temat tego, co zamierzają zrobić ze swoim przychodem. Sugeruje podział kieszonkowego pomiędzy trzy odpowiednio oznaczone słoiki, przeznaczone na wydatki krótkoterminowe, oszczędności i pieniądze na działalność charytatywną.

„Nawet jeśli z banku korzystasz tylko przez internet, warto zabrać dziecko do fizycznej placówki, żeby wytłumaczyć mu, iż ta organizacja przechowuje twoje pieniądze, a bankomat nie wyczarowuje banknotów, tylko pobiera je z konta” – mówi Ted Becke, prezes Narodowej Fundacji Edukacji Finansowej.

Warto też otworzyć pociechom ich własne konta oszczędnościowe. Niektóre banki wydają nawet książeczki, w których mogą one śledzić narastające odsetki.

Dziecko może także towarzyszyć ci, kiedy opłacasz rachunki przez internet. „W ten sposób dasz mu do zrozumienia, że to ważna czynność, warta twojej i jego uwagi” – wyjaśnia Norm Goldstein, prezes firmy By Kids For Kids.

Neale S. Godfrey, autorka książki „Pieniądze nie rosną na drzewach”, radzi też, aby szukać sposobu na rozbudzenie w swych pociechach przedsiębiorczości. Możesz np. zaproponować, że udzielisz dziecku pożyczki na otwarcie stoiska z lemoniadą.

Eksperci od edukacji uważają, że nawet jeśli twoje dzieci są już nastolatkami, nie jest jeszcze za późno na to, by zacząć z nimi rozmawiać na tematy finansowe. Im wcześniej np. zwrócisz ich uwagę na problem płacenia za studia, tym lepiej.

„Warto je zachęcać do znalezienia dorywczej lub wakacyjnej pracy” - mówi Beck. Nie tylko powiększą dzięki temu swoje kieszonkowe i zdobędą pierwsze doświadczenia zawodowe, ale też uświadomią sobie różnicę między przychodem brutto i netto.

Nie krępuj się też rozmawiać z nimi o oszczędnościach emerytalnych, nawet jeśli może się wydawać, że trochę na to za wcześnie. Gdy twoje dziecko zacznie zarabiać, pomóż mu otworzyć konto emerytalne i ustawić automatyczne wpłaty.

Aby obudzić w swej latorośli zainteresowanie inwestycjami, możesz jej podarować pakiet akcji jakiejś spółki, która przemawia do wyobraźni młodego człowieka, jak Twitter czy Nike. Poza kontem oszczędnościowym i inwestycyjnym pomóż też dziecku otworzyć konto czekowe i uzyskać kartę debetową.

Rozważ też dopuszczenie go do zarządzania kredytem i uczynienie go współużytkownikiem karty kredytowej. Jasno postaw sprawę, że opłaty kartą powinny być niewielkie, a obciążenie spłacane do końca każdego miesiąca.

We wszystkich tego typu rozmowach i wspólnych działaniach dobrze jest zachować odpowiedni dystans. „Pieniądze to tylko narzędzie” – przypomina von Tobel. „Nie należy ich czcić, ale także nie należy ich lekceważyć”.

 

Na podst. Financial Savvy Starts in Childhood, Lindsay Gellman, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi