Kiedy zdrowe odżywianie się wymaga leczenia

Określa się ją mianem ortoreksji. Jest to mało zbadane zaburzenie psychiczne, które nie ma jeszcze oficjalnej definicji. U osób, które na nie cierpią, często widać symptomy uznanych już przypadłości, jak zaburzenia obsesyjno-kompulsywne czy anoreksja (gdy dochodzi do niezdrowej utraty wagi).

Naukowcy z USA zaproponowali niedawno szereg kryteriów, które mogłyby pomóc lekarzom zdiagnozować ortoreksję.

„Są osoby, które stają się niedożywione nie dlatego, że ograniczają ilość tego, co jedzą, ale ze względu na to, co wybierają, jako swoje pożywienie” - mówi Thomas Dunn, profesor psychologii na Uniwersytecie Północnego Kolorado.

Ludzie ci nie robią tego, by się odchudzić, lecz aby mieć lepsze zdrowie. „To jest rodzaj nastawienia, gdy popada się w skrajności, tak jak to widzimy w przypadku innych chorób psychicznych” – dodaje Dunn.

Do zaproponowanych kryteriów należą, m. in., obsesja na punkcie jakości i składu posiłków (do tego stopnia, że ktoś potrafi kilka godzin dziennie spędzać na czytaniu, jak przygotowywać konkretne rodzaje żywności) i poczucie winy po zjedzeniu czegoś niezdrowego. Zaabsorbowanie zdrowym odżywianiem się, które może doprowadzić do braku równowagi żywieniowej i zakłóca codzienne funkcjonowanie, należy uznać za ortoreksję.

Niektórzy pacjenci z tą przypadłością są leczeni podobnie, jak w przypadku zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Często potrzebna jest terapia poznawczo-behawioralna, której celem jest modyfikacja zachowania.

Eksperci twierdzą, że istnieje szara strefa między staraniami, by jeść zdrowo, a popadnięciem w skrajności, co nastawia ludzi sceptycznie do ortoreksji. Nie potrafią zrozumieć, jak zdrowe odżywanie się może być zaburzeniem.

Czasami prowadzą do niego inne choroby. David Rakel z Uniwersytetu Wisconsin szacuje, że u 10% do 15% pacjentów, którzy mają alergie pokarmowe i związane z nimi problemy, rozwija się niezdrowy strach przed określonymi produktami.

Leczenie przy takich alergiach często obejmuje stosowanie diet eliminacyjnych, czyli wstrzymywanie się od spożywania niektórych pokarmów, by stwierdzić, co wywołuje stany zapalne. Następnie pokarmy te są stopniowo włączane do jadłospisu, ale niektórzy dalej ich unikają, aż do szkodliwej przesady.

Niektórzy terapeuci zaburzeń żywieniowych twierdzą, że wielu ich pacjentów z ortoreksją cierpi też na anoreksję. Ale inni podkreślają, że chorzy na tę pierwszą często nie mają niedowagi, co może utrudnić rozpoznanie.

„Na papierze ktoś może mieć idealne zdrowie, krew pracuje znakomicie, waga jest w porządku, ale jego zachowanie, związane z jedzeniem, staje się obsesyjne” - mówi Marjorie Cohn Nolan, dietetyczka i rzeczniczka zawodowej organizacji Akademia Żywienia i Dietetyki.

Sygnał alarmowy to nawyki żywieniowe, przez które unika się życia towarzyskiego. Ktoś może nie być w stanie pójść ze znajomymi do restauracji, bo nie wie np., czy stosuje się w niej organiczną oliwę.

 

Na podst. When Healthy Eating Calls For Treatment, Sumathi Reddy, The Wall Street Journal

Zdjęcie: © Depositphotos.com/Ariwasabi

Sieci społecznościowe

Tagi