Kupujący wiedzą, że właściciele marek ich obserwują

Sprzedawcy zyskują coraz większą wprawę w gromadzeniu i wykorzystywaniu danych o klientach, ale i kupujący wiedzą, że są śledzeni. 84% z 10 tys. osób przepytanych przez agencję reklamową McCann, miało świadomość, iż firmy sprawdzają, jakie odwiedzają oni strony, aby móc proponować produkty, które powinny przypaść im do gustu.

71% zapytanych wyraziło zaniepokojenie tym, jak wiele wiedzą o nich sklepy internetowe.

Ankieta McCann objęła 11 krajów, m.in. USA, Wielką Brytanię, Chiny i Brazylię. Stwierdzono, że mieszkańcy państw rozwiniętych częściej martwią się kwestiami związanymi z danymi osobistymi i prywatnością.

Niemniej 65% kupujących udostępniłoby dane, jeśli wynikające z tego korzyści byłyby dla nich jasne.

Niektóre firmy reklamują swoje produkty, „dopadając” tego samego internautę w różnych miejscach. Np. ktoś, kto raz obejrzał parę butów na stronie Zappos.com, może potem zobaczyć ich reklamę, albo reklamę Zappos, na innych witrynach.

Z badania wynika, że wykorzystując zgromadzone dane, sprzedawcy ryzykują, iż zakupy stracą urok i przestaną sprawiać frajdę. Dla 52% respondentów stały się one dziś zbyt mało osobistą czynnością i niepokoi ich, jak bardzo sklepy polegają na danych i algorytmach.

Co więcej, 57% ankietowanych martwi się, że mogą nie być w stanie odkrywać nowych rzeczy, jeśli firmy będą ciągle pokazywać im coś, czym zainteresowali się wcześniej. 

 

Na podst. Shoppers Know Brands Are Watching Them, Nathalie Tadena, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi