Naukowcy badają, jak nadmiar tkanki tłuszczowej zakłóca funkcjonowanie organów i metabolizm

Dlaczego u niektórych otyłych osób nie stwierdza się negatywnych skutków nadmiaru tkanki tłuszczowej? Naukowcy, szukając odpowiedzi na to pytanie, próbują zrozumieć wpływ otyłości na funkcjonowanie organów i zaburzenia metabolizmu.

Najnowsze badania na ten temat zaprezentowano na konferencji „Obesity Week” („Tydzień otyłości”) w Atlancie. Dotyczyły one niepożądanego odkładania się tłuszczu w organach i mięśniach, oddziaływania różnych rodzajów tkanki tłuszczowej oraz wpływu wirusów i bakterii jelitowych.

Eksperci, biorący udział w konferencji, stwierdzili, że około 10-30% ludzi z nadwagą wydaje się odpornych na niektóre skutki otyłości. Np. 60% dorosłych Amerykanów jest otyłych lub ma nadwagę, ale tylko 10% choruje na cukrzycę. Ponadto, zdrowie ludzi otyłych, u których nie stwierdzono schorzeń metabolicznych, nie poprawia się, kiedy chudną.

Samuel Klein, przewodniczący Center for Human Nutrition przy wydziale medycznym Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona w St. Louis, przeprowadził badanie na 22 otyłych osobach, które najpierw miały osiągnąć 6 proc. wzrost wagi. W przeciwieństwie do tych, którzy nie cierpieli na zaburzenia metabolizmu, u badanych, którzy je wykazywali, nastąpił spadek wrażliwości na insulinę. Po powrocie do niższej wagi, stan zdrowia poprawił się tylko w tej drugiej grupie. „Kluczowe jest pytanie, dlaczego jedni są predysponowani do dysfunkcji metabolicznych, a inni są na nie odporni” - mówił dr Klein.

Trwają prace nad odpowiedzią na to pytanie. Istotną rolę odgrywają rodzaj tkanki tłuszczowej, jej ilość i lokalizacja. Tłuszcz brzuszny, osadzony wokół organów, uznawany jest za szczególnie niezdrowy. Zamiast bowiem magazynować nowe komórki, przekierowuje je do organów, zwłaszcza do wątroby. Poza tym, tłuszcz ten prowadzi do wytworzenia szkodliwego białka zapalnego, które może nawet dotrzeć do mózgu. Natomiast tłuszcz podskórny, szczególnie odkładający się w dolnej części ciała, pochłania i intensywnie magazynuje energię, chroniąc wątrobę.

Oba te rodzaje tłuszczu zbudowane są z tkanki tłuszczowej białej, uznawanej za mniej zdrową od tzw. brunatnej, posiadającej ciemniejszą barwę, ze względu na jej aktywność metaboliczną – spalanie energii. Na Uniwersytecie Harvarda odkryto zjawisko „beżowienia” tłuszczu podskórnego, w wyniku ćwiczeń fizycznych, co oznaczało wzrost jego aktywności metabolicznej.

W innym badaniu sprawdzano wpływ adenowirusa Ad36 na jednoczesny wzrost wagi i odporności na cukrzycę. Wirus ten zdaje się wpływać na redystrybucję tłuszczu, tak że nie odkłada się on w wątrobie, tylko w tkance podskórnej. Komórki tłuszczowe osób nim zarażonych produkują również więcej adiponektyny, hormonu zwiększającego wrażliwość na insulinę. Podawanie ludziom wirusa jest oczywiście wykluczone, zidentyfikowano jednak gen odpowiedzialny za jego działanie przeciwcukrzycowe i wszczepiono go zwierzętom. U myszy laboratoryjnych stwierdzono czasowe polepszenie zdolności regulacji poziomu cukru bez wpływu diety, choć efekt ten stawał się bardziej krótkotrwały u starszych zwierząt.

Najnowszym i najmniej zbadanym czynnikiem chorobotwórczym, który niektórzy łączą z otyłością, są egzosomy – pęcherzyki, którym przypisuje się działanie rakotwórcze, ze względu na zawartość szkodliwych modyfikatorów DNA. Niezależni eksperci zalecają jednak ostrożność w interpretacji wyników tych badań w odniesieniu do otyłości.

 

Na podst. Researchers Study How Excess Fat Cells Interfere With Organ Function, Metabolism, Shirley S. Wang, The Wall Street Journal.

Sieci społecznościowe

Tagi