Nowa emerytura: włóczęga po świecie

Dziś ich „dom” to szafa w dwóch walizkach i kolejne mieszkania, które wynajmują na kilka miesięcy. Jak dotąd, mieli już okazję spróbować życia w dziewięciu krajach, w tym we Francji, w Turcji, Meksyku, Argentynie, we Włoszech i w Niemczech.

Małżeństwo przekonało się, że nawet spore trudności, koniec końców, oznaczają korzyści:

„Jesteśmy dużo bardziej elastyczni i otwarci na niemal wszystko”mówi Lynne Martins. Nawigowanie wśród obcych języków i zwyczajów sprawia, że oboje czują się młodsi i mają wrażenie, że ich umysły się wyostrzyły. „Staliśmy się bardziej wyluzowani (…). Będziemy żyć dłużej, jesteśmy zdrowsi”.

Według Jeri Sedlar, łowczyni głów i badaczki dużych zmian w stylu życia, współcześni ludzie czują się młodzi i zdrowi dłużej, niż poprzednie generacje. Poza tym, podróżowanie na emeryturze ułatwiają nowoczesne technologie, dzięki którym można być w stałym kontakcie z rodziną, śledzić wydarzenia na świecie i kontrolować swoje finanse.

To właśnie niechęć do pozostawienia rodziny stanowi dla wielu emerytów główną barierę, powstrzymującą ich od udania się na wędrówkę. „Oczywiście, że tęsknimy za rodziną” – mówi Lynne Martin. Mają z mężem czwórkę dzieci i siedmioro wnuków. Aby się z nimi komunikować, używają Skype'a. Co roku planują też długie wizyty w USA.

Lynne napisała książkę, w której pisze o emocjonalnych i praktycznych aspektach porzucenia dotychczasowego życia. Jeśli chodzi o finanse, rachunek był prosty.

„Obliczyliśmy wszystkie możliwe koszty związane z posiadaniem domu w środkowej Kalifornii. (…) Otrzymana suma okazała się ogromna”wspomina. „Następnie wyobraziliśmy sobie wszystkie koszty podróży, które chcielibyśmy odbyć i dodaliśmy je do siebie. Kwota okazała się zaskakująco podobna”.

Martinowie przygotowują na własny użytek roczny budżet, bilansując pobyty w drogich miastach, takich jak Paryż czy Londyn, z miesiącami spędzonymi w tańszych krajach, np. w Turcji czy Meksyku.

Do zakupów podchodzą ostrożnie. „Kupując jedną rzecz, pozbywasz się innej, to nasza zasada”wyjaśnia Lynne. Nie gromadzą pamiątek, niezbyt się przejmują swoją garderobą. Mają przeważnie ciemne, praktyczne ubrania. Daje im to poczucie wolności, bowiem doświadczenia stają się dużo ważniejsze, niż rzeczy. „Nowy styl życia radykalnie zmienił nasze podeście do kupowania - mamy nadzieję, że na zawsze”.

Może się zdarzyć, że marzenia jednego z małżonków o wielkiej podróży, albo paru nieco krótszych, dla drugiej strony są nie do przyjęcia. Jeśli jednak nie ma tu zbyt wielkich rozbieżności, Sedlar oferuje kilka uniwersalnych wskazówek, jak sprawić, by to, co miało być wspaniałą przygodą, nie zamieniło się w koszmar.

  • Jeśli planujecie wyprowadzkę do innego kraju, pojedzcie tam najpierw na próbę, na co najmniej miesiąc, by sprawdzić, czy wasza wizja pokrywa się z rzeczywistością.

  • Zwracajcie uwagę na wasze wzajemne relacje i potrzeby. Obie strony mogą marzyć o włóczędze, ale nie muszą koniecznie dzielić swoich celów. Dla jednej osoby, powodem wyjazdu do Hiszpanii może być np. chęć nauczenia się języka, a dla drugiej - chłonięcie lokalnej kultury.

  • Z wyprzedzeniem omawiajcie szczegóły waszego planu i nowe role, jakie będziecie pełnić w związku, aby zmiany były łatwiejsze.

  • Dogadujcie się, kto i ile czasu będzie prowadzić samochód, co zrobicie, gdy mocno zmieni się pogoda itp. itd.

 

Na podst. Globetrekking: the new retirement, Judy Martel, www.bancrate.com

Sieci społecznościowe

Tagi