Studenci ekonomii powinni być uczeni czegoś więcej, niż tylko teoria neoklasyczna

Uniwersyteckie sylabusy trzymają się przestarzałych modeli. Tymczasem są inne szkoły myśli ekonomicznej, warte nauczania.

Sposób kształcenia studentów ekonomii ma dla społeczeństwa większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.

Każdego roku tysiące absolwentów tego kierunku szukają pracy w City, w think tankach i instytucjach rządowych. Ekonomia ma bardzo często charakter techniczny, a nawet matematyczny, co daje ekonomistom pozycję ekspertów, którzy przekazują społeczeństwu swoje analizy. Są strażnikami gospodarki i odgrywają ważną rolę w politycznej narracji, która tej gospodarki dotyczy. Ale na brytyjskich uczelniach kształci się ekonomistów, którzy nie są w stanie pełnić takiej roli.

Kryzys finansowy pokazał, że system nauczania jest niewłaściwy. Studia ekonomiczne są zdominowane przez teorię neoklasyczną, która stara się zrozumieć działanie gospodarki, modelując zachowania jej indywidualnych agentów. Firmy, konsumenci i politycy mają jasny wybór w warunkach ograniczonych zasobów i muszą je tak alokować, by zaspokoić preferencje. Agenci spotykają się na rynku, a matematyczne formuły odzwierciedlają ich zachowania, które zmierzają do stanu równowagi. Działanie całej gospodarki jest ekstrapolacją indywidualnych zachowań.

Ekonomiści, posługujący sie tymi metodami, nie byli w stanie przewidzieć kryzysu. Królowa pytała o przyczyny tego „przeoczenia” ekonomistów z LSE (London School of Economics). 5 lat po kryzysie, sylabus na uczelniach pozostał niezmieniony.

Pokryzysowe Stowarzyszenie Ekonomiczne tworzy grupa studentów z Uniwersytetu Manchesterskiego, uważających, że ekonomia neoklasyczna nie powinna mieć monopolu na nauczanie. Podobne stowarzyszenia powstały w Cambridge, na LSE, UCL (University College London), a zapewne pojawią się też na innych uczelniach. Dziś można zostać ekonomistą, nie wiedząc nic o teorii Keynesa, szkole austriackiej, ekonomii instytucjonalnej, marksizmie itd. Na egzaminach trzeba za to znać dokładnie modele neoklasyczne.

Gdy rozmawiamy o tym z profesorami, odpowiadają, że główny nurt ekonomii dominuje, gdyż ma przewagę nad innymi szkołami. Na pierwszym wykładzie nasz profesor ekonomii powiedział, że szkoły alternatywne w stosunku do neoklasycznej zostały obalone na tej samej zasadzie, jak błędne koncepcje w medycynie, i nie warto do nich wracać.

Uniwersytet Manchesterski zawsze miał bardzo zróżnicowany wydział ekonomii. Widać to na przykładzie sylabusa, zalecającego studentom porównawczą teorię ekonomii.

Utworzony za rządów Margaret Thatcher Research Excellence Framework wpływa na alokację funduszy badawczych na uczelniach. Co cztery lata panel czołowych naukowców wystawia oceny pismom ekonomicznym – od 4 gwiazdek, do zera (zależnie od ich akademickiej jakości). W tej grupie są wyłącznie ekonomiści głównego nurtu, a przydzielanie not odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Najwyższe stopnie otrzymują wyłącznie pisma neoklasyczne i uniwersytety muszą się na nich opierać.

Przy tej dominacji, nielicznymi ekonomistami, którzy przewidzieli kryzys, byli ci spoza głównego nurtu. Ekonomia neoklasyczna ma swoje zalety i nie bez powodu przyciąga wielkie umysły. W ostatnich dekadach była wykorzystywana do wspierania wolnego rynku, ale wcale tak być nie musi. W latach 30. byli ekonomiści, którzy za pomocą teorii neoklasycznej wspierali idee socjalizmu. Nie chodzi jednak o ideologię, ale o to, by poprawić nauczanie ekonomi.

Proponujemy, by uczyć ekonomii neoklasycznej razem z innymi szkołami myśli ekonomicznej przez cały kurs licencjacki. Można w ten sposób otworzyć krytyczną dyskusję o tym, jak różne szkoły wyjaśniają zjawiska gospodarcze, na jakich założeniach opierają się modele, czy rynek sam się stabilizuje, czy inne szkoły lepiej wyjaśniają rzeczywistość ekonomiczną. Skorzysta na tym całe społeczeństwo i łatwiej będzie przewidzieć następny kryzys.

Studenci ekonomii są zakłopotani, gdy koledzy lub rodzina poroszą o wyjaśnienie przyczyn kryzysu, a oni tego nie potrafią. Nauczanie ekonomii może być lepsze, niż dziś i powinno być takie. Zatem wzywamy do zmian.

 

Na podst. Economics students need to be taught more than neoclassical theory, Zach Ward-Perkins i Joe Earle, The Guardian

 

Sieci społecznościowe

Tagi