Woda do życia

Odpowiednio dobrana woda dobroczynnie wpływa na nasz organizm. Niestety wciąż za rzadko po nią sięgamy. A to przecież zero kalorii i mnóstwo składników mineralnych. Warto jednak wiedzieć, która woda jest tą właściwą.

Większość Polaków nie rozróżnia rodzajów wód, jakie oferuje rodzimy rynek. W potocznym języku Polacy każdą wodę butelkowaną błędnie określają jako "wodę mineralną". Tymczasem wody butelkowane dzielą się na trzy rodzaje: naturalne wody mineralne, wody źródlane i wody stołowe.

 

1) Naturalne wody mineralne (44 % ogółu wód w opakowaniach) to wody podziemne o bardzo stabilnym, ale i bardzo zróżnicowanym składzie mineralnym, mającym znaczenie dla procesów fizjologicznych przebiegających w organizmie człowieka. Ich skład może w korzystny sposób regulować niektóre procesy przebiegające w organizmie człowieka.

2) Wody źródlane (54 % ogółu wód w opakowaniach) to wody podziemne charakteryzujące się zazwyczaj niższą zawartością składników mineralnych. Powinny być pite przez osoby, które ze względów zdrowotnych powinny ograniczać poszczególne pierwiastki i mikroelementy w codziennej diecie.

3) Ostatnim rodzajem są wody stołowe otrzymywane z mieszaniny wód o różnej mineralizacji. Wodą stołową jest również woda, do której dodaje się sole mineralne zawierające jeden lub więcej składników mających znaczenie fizjologiczne jak: sód, magnez, wapń, chlorki, siarczany, wodorowęglany.

 

Wszystkie rodzaje wód butelkowanych zawierają te same pierwiastki i ich związki. Różnica dotyczy przede wszystkim stopnia ogólnej mineralizacji i stosunku zawartości poszczególnych składników mineralnych. Każdy z rodzajów wody ma inne zastosowanie i odmiennie wpływa na ludzki organizm - wyjaśnia fizjolog żywienia Iza Czajka.

Na przykład osoby z kamicą nerkową powinny unikać wody o dużej zawartości wapnia, taką wodę zaleca się szczególnie osobom cierpiącym na osteoporozę. Wodę z niską zawartością sodu (poniżej 20 mg/dm3) zaleca się osobą z nadciśnieniem.

Najważniejsze jednak, żeby w ogóle pić wodę, zwłaszcza podczas upałów. – Najlepszą metodą jest wypijanie małej ilości wody, ale bezustannie. Tracimy ją, nie czując tego. Warto zawsze mieć przed sobą szklankę wody – instruuje Czajka.

 

Źródło: forbes.pl

Sieci społecznościowe

Tagi