Ziele, które powinieneś znać!

Żywokost już w starożytności był wykorzystywany do leczenia złamań kości. Szacunek jakim cieszyła się wówczas ta roślina, wiele stuleci później podzielili także i lekarze klasztorni. Stosowali oni żywokost w leczeniu zapaleń i wrzodów, a przede wszystkim do opatrywania ran i złamań. Nie bez powodu już sama nazwa rośliny wskazuje na jej działanie: północnoniemieckio - angielskie określenie "well" występujące w niemieckiej nazwie żywokostu - Beinewell- jest tu dosłownie rozumiane: chodzi o dobre samopoczucie nóg.

Naukowo potwierdzono skuteczność zewnętrznego działania żywokostu przy urazach tępych, jak zmiażdżenia, stłuczenia, naciągnięcia, zwichnięcia, oraz w przypadku stanów zapalnych mięśni i ścięgien. Żywokost pomaga również przy zakwasach mięśniowych oraz wysiękach stawowych i wylewach podskórnych.

Żywokost można stosować zewnętrznie jako okład z papki lub maść. Należy unikać nakładania na otwarte rany. Nie stosować wewnętrznie.

 

Maść żywokostowa na tępe urazy

Do wytworzenia maści żywokostowej potrzebne jest 12g rozdrobnionego korzenia żywokostu i 100g euceryny. Eucerynę lekko podgrzać w kąpieli wodnej, dodać do niej kawałki korzenia i wyciągnąć z kąpieli wodnej. Pozostawić pod przykryciem na kilka dni. Następnie mieszankę ponownie podgrzać w kąpieli wodnej, aż euceryna się rozpuści, a kawałeczki korzenia osiądą. Gotową maść przetrzeć przez drobne sitko do pojemnika. Grubą warstwę maści żywokostowej należy nakładać 2-3 razy dziennie. Maść należy zużyć przed upływem 4 tygodni.

 

 

Źródło: Saum Kilian, Klasztorna apteka zioła o. Kiliana, wyd. Salwator, Kraków 2008

Sieci społecznościowe

Tagi